Plaża tenisa plażowego Open w Kętach

0 Comments

Zawody z cyklu Plaża Open są już za nami. Pierwsza edycja odbyła się w Kętach. W związku z tym, że to moje miasto rodzinne, obecność moja była obowiązkowa. Zastanawiałem się jednak jak zrelacjonować tę wyjątkową imprezę tak, aby ująć sedno całego przedsięwzięcia i niczego nie pominąć. Każdego dnia zawodów prezentowany był szczegółowy materiał dotyczący rozgrywek połączonych z atrakcjami dla kęckiej publiczności. Ja chciałbym popatrzeć na tę imprezę z innego punktu widzenia.

Dla tubylców opisywanie Plaży Open mija się z celem, gdyż dzięki sprzyjającej pogodzie licznie odwiedzali miejsce rozgrywek. Dla osób, które nie miały takiej możliwości postaram się przybliżyć, czym jest wspomniana Plaża Open? Najprościej można ją przedstawić, jako cykl turniejów promujących siatkówkę wśród naszych rodaków. Było by to jednak daleko idące uproszczenie. Organizatorzy dbają nie tylko o promocję siatkówki, ale tworzą swoiste miasteczko, plaże, gdzie można odpocząć, zrelaksować się, a także wziąć udział w ciekawych inicjatywach. Ten rodzaj promocji aktywności sportowej z aktywnością społeczną jest nową, jakością w życiu każdego Kęczanina.

Ludzie całymi rodzinami przybywali, aby uczestniczyć w tym projekcie. Poza siatkarskimi emocjami, gdzie rywalizowali miedzy sobą zarówno amatorzy jak i zawodowcy, na kibiców czekało wiele atrakcji. Były konkursy, zachęcające publiczność do wspólnej zabawy, były także miejsca z małą regionalną gastronomią czy strefami dla dzieci, gdzie animatorzy doskonale łączyli  miejsca zabawy z edukacją. Styczność właśnie tych najmłodszych z profesjonalną siatkówką ma za zadanie zaszczepiać w nich bakcyla siatkarskiego. Popularyzować tę formę aktywności sportowej i wychowywać w duchu kultury fizycznej. Gwiazdy takie jak Piotr Gruszka, Marcin Prus czy kabaret Łowcy.B, podnoszą atrakcyjność tego przedsięwzięcia. Zwłaszcza, gdy stają naprzeciw siebie w meczu siatkarskim. Aby taka inicjatywa osiągnęła sukces, potrzebna jest dobra wola wielu ludzi a także dobry klimat dla siatkówki. Kęczanie jako pierwszoligowcy pokazuje, że w Kętach kocha się siatkówkę.

Plaża Open jest już marką, która udowadnia, że determinacja i ciekawy pomysł może pociągać za sobą tłumy

Będąc w strefie Plaży, która mieściła się obok kompleksu OSiR Kęty, miało się wrażenie, że trybuna, która mogła pomieścić 400 osób jest zdecydowanie trybuną za małą. Myślę, że organizatorzy nie spodziewali się aż takiej frekwencji. Warto zaznaczyć, że sami zawodnicy w wywiadach wspominali, że granie przy takiej publiczności to czysta przyjemność. Kęty, jako miasto, a przede wszystkim mieszkańcy, po raz kolejny stanęli na wysokości zadania, pokazując tym samym, że nie trzeba być dużym miastem by robić duże imprezy. Mnie najbardziej cieszy fakt, że sport wygrywa z durnymi festynami czy koncertami pseudo artystów i potrafi zgromadzić rzeszę ludzi.

A takie akcje jak oddawanie krwi umacniają ducha społeczeństwa w miejscach gdzie urzęduje plaża tenisa plażowego Open

Budują społeczeństwo obywatelskie, społeczeństwo odpowiedzialne. Miło było zabrać 4 letniego chrześniaka i pokazać mu tę ciekawą imprezę. Co prawda niekoniecznie zainteresowany był samymi rozgrywkami, ale w głowie utkwiło mu jedno. Zapytany przez mamę gdzie był, odpowiedź brzmiała: Na plaży byłem! Tak jak znaczna część kęckiej społeczności przez ostatnie cztery dni. Uważam, że za rok impreza zawita do Kęt ponownie, bo im więcej takich inicjatyw, tym więcej osób zostanie zaktywizowanych.

Choćby z ciekawości wyjdzie z domu i przyjdzie zobaczyć, co to za zamieszanie. Dużym, jak nie największym plusem Plaży Open, jest jest fakt, że po zakończeniu zawodów, przez całe wakacje boisko do siatkówki plażowej będzie dostępne dla każdego nieodpłatnie. Bo jeśli nie ma obiektów to sport się nie rozwija. Ze spokojem mogę stwierdzić, Plaża Open to ogromny sukces i wspaniała impreza dla takich mniejszych miejscowości jak Kęty. Do zobaczenia w przyszłym roku.